niedziela, 9 lutego 2014

Rozdział 20

Gramy? 



Rozdział 20 

45 dzień wakacji, do końca wakacji pozostało 17 dni. 

León 
-Nie wierzę!- wrzasnął Diego kryjąc twarz w dłoniach. 
-Tak, też ciężko mi znieść myśl że Violetta chcę mnie odsunąć w taki sposób- powiedziałem opierając się o szafę w moim pokoju. 
-Ale ja nie mówię o tym!-znów wrzasnął
-To o czym?!
-Że twoja Violuś ma jakiekolwiek wady! 
Przewróciłem oczami
-Może masz rację-powiedziałem zrezygnowany-Może wcale jej nie znam. I może sam się oszukuję, i ona mnie przy najbliższej okazji... 
-Tego nie powiedziałem!-podszedł do mnie z poważną miną- Może to trzeba zgłosić na policję..
-Proszę? Przecież ją aresztują za prześladowanie!
Diego milczał chwilę po czym się odezwał- Pogadam z nią...
-WTF? 
-Nic o tobie nie powiem, to będzie takie dyskretne pytanie...
-Niech ci będzie.. 



Violetta 
Siedziałam w pokoju i pisałam w pamiętniku: 
' León ostatnio w stosunku do mnie się dziwnie zachowuje- jest taki "ostrożny?"- nie wiem o co mu chodzi... (...) 

Nagle rozległo się pukanie- podeszłam otworzyć, a w drzwiach stał... Diego. 
-Hej-powiedział na co ja mu nie pewnie- Czee..
Nie spodziewałam się go tu- po co przyszedł?
-Co tu robisz?
-Chciałbym ci coś powiedzieć...
-Tak? 
Nagle uśmiechnął się szeroko i wręczył mi jakieś 'bilety?' 
-A to..
-Na tor- jutro mamy z Leónem wyścig i chciałby żebyś przyszła...
Uśmiechnęłam się i przyjęłam podarunek.
-Na prawdę? Ostatnio mnie unika...
-Aaa..to. Coś go ugryzło- nie chciał ci sprawić nie chcący przykrości... 
Po chwili Diego opuścił pokój. 
To miłe ze strony Leóna,że chcę żebym przyszła, na pewno będzie zabawnie....
Chwyciłam za pamiętnik i pod ostatnim wpisem napisałam szybko: 'NIEAKTUALNE!! LEÓN ZAPROSIŁ MNIE NA WYŚCIG!!'  

León 
-Przyłożył ci ktoś kiedyś?!!- spytałem kiedy Diego wrócił od Violetty...
-To jest dobry pomysł-teraz tylko musisz wygrać wyścig, a potem ja gdzieś zaprosić, pod pretekstem uczczenia tego w e  d w o j e 
-Proszę? Założę się że podczas wyścigu przydarzy mi się nieszczęśliwy wypadek, jeśli ona tam będzie... 
Spojrzał na mnie z pogardą.
-Co się tak gapisz?!!
-Wierzysz w te wszystkie karteczki? Przecież nie zamykają pokoju w dzień kiedy są na przykład w ogrodzie- każdy może wejść. A jeśli już tak szukasz winnego to zastanów się kto cię tak chętnie wpuścił na strych nie zadając pytań, i szybko zabierając dziewczyny z pokoju tak żeby nie zdążyły zadać ci żadnego pytania?  



I nagle wszystko się odwraca!! Oj León, León... 


No a teraz kto to jest? Powiedzcie w komentarzu na kogo teraz wskazują te dowody? Kim może być ta osoba? A może osoby...? 

L-T







6 komentarzy:

  1. super rozdział naprawde
    czekam na next
    całuski
    Daiva;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny nie moge sie doczekac następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale mam przeczucie, ze to Naty :D xdd
    Czekam na next ;** <33

    OdpowiedzUsuń
  4. To Cami,Fran i Naty!!! Chcą w ten sposób swatać Leonette :D
    Już mi się pomysły kończą :/
    Boskie opowiadanie! Next szybko!
    Kocham was <3

    Buziaki :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://static3.wikia.nocookie.net/__cb20130710154047/cardfight/images/6/60/Facepalm.png

      Usuń
  5. Boski <3
    Ojj Leoś Leoś xDD
    Czekam na next'a i życzę weny!
    ~KatePasquarelli

    OdpowiedzUsuń

Właścicielki bloga mają nadzieję że ten post Ci się podobał - opinię podaj w komentarzu - nie ważne czy negatywną czy pozytywną , bo każda jest ważna!!