Park. Diego spotyka się z Larą
-Cześc-przywitał się, a co ona podeszła i pocałowała go w policzek.
-No hej!-pisnęła
-Musimy porozmawiać...
-O czym?
-Ostatnio mało czasu spędzamy razem...
-Tak, masz racje...mam pomysł. Będziemy się razem uczyć..!
-Nie, Lara posłuchaj...
-O co ci chodzi?
-To koniec-powiedział szybko, a ona zrobiła wielkie oczy.
-Czy ty...ty zrywasz ze mną?
-Tak. Lara...znajdziesz sobie kogoś lepszego niż ja. Kogoś, kogo pokochasz na prawdę...
-Ale Diego...
-Kochałem cię. Chciałbym, żebyś o tym wiedziała...
-Przynajmniej jedno z nas kochało.
Przytulili się.
-Trzymaj się-Diego puścił dziewczynę i odszedł.
-Jeszcze zobaczymy...-syknęła dziewczyna i przymrużyła oczy... Czy było jej przykro? Nie! Była wściekła....
-Skoro mnie opuściłeś, zrobię wszystko żeby wszyscy opuścili ciebie....