sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 11

Hejjkkkaaaaaaa 
Chcecie z nami pogadać?
Wyślij nam maila!!: kaja.alex@op.pl 
                                                        Czekamy laski!!!!!

Już bez przeciągania... 


Rozdział 11 

w tym samym czasie : na korytarzu. 

Narrator
-Nie León , nie wrócę tam! - krzyknęła Violetta, odwróciła głowę, a łzy z wolna napływały jej do oczu.
-Nie każę ci- powiedział León, i delikatnie palcem wskazującym który położył jej na policzku obrócił jej głowę w swoją stronę.
-Uspokój się , dobrze?
Pokiwała głową  lekko i schowała twarz w dłoniach. Oddychała ciężko. 
León położył jej ręce na ramionach.
-Może się przejdziemy ?-spytał a ona pokiwała głową. 

Rozdział 10

Hej hej hej :*** 
Zaczarowana jeśli nie przeczytałaś to odpisałyśmy ci na maila :******** 


Rozdział 10

Violetta
Siedziałyśmy na ławce przed domem z Nati oraz Cami, kiedy przyszła Francesca, zamykając furtkę na klucz. 
-Gadałam z Diegiem-powiedziała i "złamana" usiadła obok mnie na skraju murowanej ławki .
-O wilku mowa-jęknęła Cami , i powoli odwróciłam głowę od Francesci w stronę bramy. Rzeczywiście stał tam Diego. 
-Możecie mi otworzyć?Przyszedłem do Leóna- powiedział takim tonem jak nigdy. 
Żadna się nie ruszyła. Dopiero ja wstałam  nie ozywając się , ani nie patrząc mu w oczy przekręciłam klucz w furtce.
-Dzięki Viola-powiedział , a mnie wmurowało - czy on aby czasem nie zwrócił się do mnie 
 p o     i m i e n i u

wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział 9

Hejka, teraz szybko po Wigilii w oczekiwaniu na wyjście na pasterkę... 
No chwalić się , ile osób wybiera się na pasterkę?? 

Rozdział 9

16 dzień wakacji , do końca wakacji zostało 46 dni

Violetta 
Spacerowałam z bliźniaczkami po ogrodzie . Atmosfera była napięta, przez to że dziewczyny dawały sobie cały czas znaki . 
-O co wam do cholery chodzi?!!-spytałam zirytowana , a Cami-Bo my się zastanawiamy z Nati i Fran... 
-CO?!!
- No między tobą a Leónem ...iskrzy...-powiedziała Natalia, a ja się zatrzymałam i spytałam-Niby skąd ten pomysł?!!
- Bo nie śpiewasz przy byle kim... a przy nim tak. - powiedziała Cami jakby z wyrzutem. 
-I co z tego? Naszedł mnie..-powiedziałam , ale one nie odpuszczały - Może , ale odtąd patrzysz na niego z takim rozmarzeniem...
-Bo jako jedyny z "tamtych" rozmawia z nami normalnie...- powiedziałam , a Nati parsknęła- Kochaś idzie...
-Przestań!!-wrzasnęłam i chciałam spojrzeń na nią złowrogo ale moje oczy zatrzymały się na Leónie który szedł przede mną. 
-Hej-odczytałam z jego ruchu warg i pomachał mi, na co ja odpowiedziałam mu tym samym gestem. 
Natychmiast rozpromieniłam się i załaskotało mnie w żołądku... 
-O boże , boże, boże!!-zaczęłam panikować-Dlaczego mi tak dzieję?? 
-Ale co...-powiedziały na raz Cami i Nati , a ja zmrużyłam ze złością oczy i powiedziałam- Nie przeginajcie.... 
-Na Violuś po prostu cię zauroczył, lepszego wyjaśnienia nie ma...-powiedziała Camila słodko. 

My głupie....

Na śmierć zapomniałyśmy.... 



WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI BOŻEGO NARODZENIA I ŻYCZYMY SUPER SYLWESTRA-SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU. 

W SYLWESTRA NA PEWNO SIĘ ODEZWIEMY BO WEDLE PLANÓW SPĘDZAMY GO RAZEM ... ♥

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Hejka

Hejka tu autorki bloga. 

Chciałybyśmy serdecznie zaprosić na bloga ZACZAROWANEJ -dziewczyna piszę scenariusze i jest mega dobra w tym co robi - serio. Same jesteśmy fankami jej bloga.  
Jesteśmy przeonane że ten blog się wam spodoba więc gorąco zapraszamy aby odwiedzić naszą Zaczarowaną.... 

Kaja&Ola

Rozdział 8

 ♥ A u nas nic ciekawego.... nie przedłużamy... 



Rozdział 8 

13 dzień wakacji, do końca wakacji zostało 51 dni. 

León 
Szczęśliwy,zadowolony z życia szedłem przez korytarz w Studio On Beat. 
Podszedłem do swojej szafki.Z Larą nie gadam , a Ludmiła się do mnie nie odzywa-i w zasadzie stało mi się to obojętne. 
-Co ty człowieku robisz?-usłyszałem głos Diega na co ja-Tak , też się cieszę że cię widzę...
-León, to jak potraktowałeś Clare było nie w porządku- powiedział na co ja-Dlaczego niby? Byłem u siebie,i mnie wkurzyła. Jest ... żmiją. 
- A od kiedy ty tak z Violetką trzymasz co? - spytał krzyżując ręce na piersi - Patrz kim ona jest , a kim my...
-Jakoś nie specjalnie ci to przeszkadzało , kiedy się z nimi przyjaźniłeś-powiedziałem a on zmatowiał i spytał- Nimi?
-O to już nie pamiętasz Maxi'ego, Natalii , Cami , Violetty , Federico ... a no i jeszcze Francesca... ? Kim byli dla ciebie wtedy? A kim są teraz? - powiedziałem a on się jakby zawstydził, na co ja-Przepraszam, ale czeka na mnie przyjaciel-prawdziwy.

Rozdział 7

Siemkaa!! :*
"Najedzone" różnymi filmikami o Leonettcie i około 3 filmami barbie [ Roszpunka , Magia Pegaza , Księżniczka i Żebraczka ] przybywamy aby dodać kolejny rozdział .... ♥ 
A i jeszcze bonus: 
L - taki kolor śpiewa León 
V - taki kolor śpiewa Violetta 
kolory na przemian znaczą że śpiewają razem. 
Rozdział 7 

10 dzień wakacji , do końca wakacji pozostało 52 dni. 

León 
Rodziców i Megan nie ma a ja plątam się bez większych celów po domu. 
Idąc przez korytarz usłyszałem że ktoś gra na pianinie.
Normalnie pomyślałbym że to tata-on gra i nauczył mnie. 
Podszedłem bliżej sali balowej -bo właśnie w niej znajdował się fortepian. 

sobota, 21 grudnia 2013

Rozdział 6

Siemmkaaa :)
A oto prosto w wigilii klasowej na kompa żeby dopisać coś do opowiadania. 
A wy mieliście wigilie klasową? 
Spędziliście ją ciekawie? 



Rozdział 6
  
6 dzień wakacji, do końca wakacji zostało 56 dni. 

Violetta
Bawiłam się z Megan w ogrodzie. Kopałyśmy piłkę i naturalnie przepuszczałam piłki,, aby Meg mogła cieszyć się z wygranej. 
-Violu-  powiedziała  Megan - Mogłabyś mi wyciągnąć rolki?
-Pewnie!-powiedziałam-są w garażu?
-Tak!-krzyknęła dziewczynka- Poczekam tu ... 
-Oki!
Poszłam do ogromnego garażu. 




León 
 Zauważyłemn że Violetta wchodzi do garażu. 
Tak nareszcie z nią porozmawiam!!
Pobiegłem tam i zamknąłem drzwi do garażu .
-Violetta , porozmawiajmy-powiedziałem , na co ona chłodno-Przepuść mnie do szafki..
-Nie dopóki ze mną nie porozmawiasz...
-Muszę iść do Megan...
-Megan zaczeka... 
-Muszę wziąć rolki...
-Rolki też zaczekają!
-León marnujesz czas!!-wrzasnęła- Teraz mógłbyś spokojnie z Ludmiłką spacerować sobie gdzieś po mieście. A w ogóle dlaczego chcesz rozmawiać, z takim nie widzialnym człowiekiem? Sam to powiedziałeś ... 

piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 5

Hejcia *.* to my z nowym rozdziałemm 



Rozdział 5 

Ludmiła
- Proszę cię !! Czy gdyby jej nie kochał , to by jej pomagał wtedy w ogrodzie?????? I czy wycierał  by jej łzy, we własną koszulkę?- pytała Lara kiedy wracałyśmy ze spotkania z Leónem i z Diegiem. 
- Lara , mam dość . Dość twoich podejrzeń!!
- León cię skrzywdzi...
- León mnie kocha!!- wrzasnęłam i wtedy podjechał samochód mojego taty. 

niedziela, 8 grudnia 2013

Takie tam ...

No siemka. Teraz zapowiemy co będzie sie dzialo dalej :
* Lara nastawia Ludmiłe przeciwko Leónowi.
* León zrozumie że coś czuję do Violetty ...
* Tomas się zjawia
* León poznaje Maxiego i Federico
* Francesca przeprowadza poważną rozmowę z Diegiem
* Diego uświadamia sobie że Francesca mu się podoba.

Rozdział 4

Hejkaa ... to rozdział 4 . Koniec wiecznego "pokazywania sobie języka"



Violetta 
Z Leónem , nie gadam od kilku dni , a kiedy się widzimy to jedyne co robimy to pokazujemy sobie język . 
Dzisiaj stało się coś do czego przygotowywałam się od kilku miesięcy.. 
Miałam chłopaka - Tomasa. Mieszka teraz w Hiszpanii , a związek na odległość , z moją naturą nie miał szans przetrwać. Dzisiaj mu to powiedziałam kiedy rozmawialiśmy przez kamerkę.... 
Zdenerwował się... powiedział że , sama nie podęłabym takiej decyzji- nie miał racji , bo nawet dziewczyny nie wiedziały, o moich zamiarach... 

Rozdział 3

Hejka ... oto rozdział 3 ..


Rozdział 3 

León 

Ja: Przynajmniej się nie okłamuje ...
Vilu: Co sugerujesz?
Ja: Że tak dobrze kłamiesz że sama sobie wierzysz że jest ok..
Vilu: Bo jest okey!!
Ja: Chodzi ci oto co było w ogrodzie...
Vilu: Nie wiesz o co chodzi , a ja nie będę ci się zwieszać ... 

piątek, 6 grudnia 2013

Rozdział 2

Hejkaaa !! Wstawiamy kolejny rozdział !!
I taka uwaga ... jeśli taki kalendarzyk napisany na zielono który odlicza do końca wakacji  znajduję się pod numerem rozdziału  , to oznacza że jest kolejny dzień , lub dwa ... zależy który dzień jest tam wpisany ... TO TYLE THX ZA UWAGĘ ♥ 
A i jeszcze jedno; żeby zrozumieć niektóre zdania i watki pasuje przeczytać zawartość zakładki " Bohaterzy" - nie chcemy wcale sobie tam nabijać wyświetleń ani nic , po prostu są tam istotne informacje ... ☺

Rozdział 2  

León 
Poszedłem do mojego pokoju . Tego dnia już chciałem tylko zobaczyć Ludmiłę - moją dziewczynę . Nie widziałem się z nią około 3 miesiące .. w głowie mam jej uśmiech - taki szczery uśmiech którym mnie obdarza kiedy jesteśmy sami ... ale obok pięknego uśmiechu widziałem jeszcze jeden uśmiech- Violetty - dlaczego ten jej sztuczny i wymuszony  uśmieszek tak zapadł mi w pamięci? 
Usiadłem na sofie , i widok z okna bardzo przyciągnął moją uwagę ... 
Widziałem okno w jakimś , starym , nie wykończonym pokoju i pięknymi drzwiami frontowymi.
Wstałem i wpatrywałem się krzywo w to okno . To było jak coś po drugiej stronie lustra - mój pokój , urządzony i taki przytulny , a tamten obskurny i zimny ... 
- Kto tam do licha mieszka?!!- pytałem sam siebie , kiedy nagle drzwi w tamtym pokoju się otworzyły . Stanąłem za ścianą , aby nikt mnie nie zauważył ... wychyliłem delikatnie głowę , i to co zobaczyłem... to będzie uraz do końca życia ... to była Violetta! 

Rozdział 1

Hejka zanim przeczytacie ten rozdział radzę przeczytać nową zakładkę " Streszczenie" - tak żeby nie było wątpliwości ...
Mamy nadzieję że się spodoba :)
KOMENTARZE!! PLISSS KOMENTUJCIE!!


Rozdział 1 
 1 dzień wakacji ... do końca wakacji pozostało 
61 dni 
Violetta
Jak co dzień wstałyśmy z dziewczynami rano witając słońce uśmiechem ... i wieczną kolejką do łazienki ..
- Jak chcecie dzisiaj jeść śniadanie , to muszę iść pierwsza!! - wrzasnęłam i wpadłam do łazienki , zamykając na klucz stare , obdarte drzwi . Nasz pokój nie pasował do reszty ... 
I to z naszego pokoju było wejście na strych . 
Ubrałam się i umyłam najszybciej jak to było możliwe . Spojrzałam na zegar w komórce - równa 7.00 - inne nasze rówieśniczki o tej porze jeszcze śpią bądź piszą z chłopakami z sąsiedztwa wykorzystując czas kiedy śpią rodzice... ale nie my . 
Wyszłam z łazienki , a po mnie zajęła ją Natalia . 

środa, 4 grudnia 2013

Rozdział 0


Siemaaaa ... oto rozdział 0 ... nie przedłużamy .. miłego czytania , i zostaw kom , plis!! 



Rozdział 0 

Violetta 
Biegłam na przystanek autobusowy , aby pojechać do miasta po kilka rzeczy - miałam się tam również spotkać z moją najlepszą przyjaciółką Francescą Restó . 
Już dochodziłam ... dzisiaj padało i kałuże były ogromne .. 
Nagle z naprzeciwka nadjechał motor , i ochlapał mnie . 
- Uważaj jak jeździsz gamoniu!! - wrzasnęłam patrząc , na siebie , jak na gąbkę z której ktoś wycisnął wodę . 
Motor zatrzymał się , a kierowca podszedł do mnie mówiąc- Przepraszam , nie zauważyłem cię . 
Był to wysoki , przystojny chłopak . W ręku trzymał kask który ściągnął z głowy . 

- Jasne ... - powiedziałam z sarkazmem- Co by ci zaszkodziło ominąć tą kałuże? 
- Nooo ...

Witamy!!

                                                           Witamy !!

Hejka , witamy na naszym nowym blogu!! 
Stary violettaadventures.blogspot.com został zamknięty . 
Na tym bogu , opowiadanie , na takiej zasadzie jak tamto tylko to i owo pozmieniane ... a z resztą ocenicie sami .... :* 

Nom , niedługo rozdział!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 


Właścicielki