piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 5

Hejcia *.* to my z nowym rozdziałemm 



Rozdział 5 

Ludmiła
- Proszę cię !! Czy gdyby jej nie kochał , to by jej pomagał wtedy w ogrodzie?????? I czy wycierał  by jej łzy, we własną koszulkę?- pytała Lara kiedy wracałyśmy ze spotkania z Leónem i z Diegiem. 
- Lara , mam dość . Dość twoich podejrzeń!!
- León cię skrzywdzi...
- León mnie kocha!!- wrzasnęłam i wtedy podjechał samochód mojego taty. 



Jechaliśmy w milczeniu kiedy zatrzymaliśmy się na światłach . 
Przez szybę zauważyłam Violettę z Meg. 
Szły śmiejąc się , a od tyłu podbiegł do nich León. 
Uchyliłam szybę , aby słyszeć o czym rozmawiają ... 
- Już ci lepiej?- spytał Violettę kładąc jej ręce na ramionach, a ona spojrzała na niego śmiejąc się i powiedziała- Tak... i jeszcze raz dziękuje. 
- Drobiazg.. - powiedział i gdyby nie krzyk Megi że idzie pudel to nie wiadomo co by się wydarzyło bo się zbliżyli....

- Lara miała rację?- pomyślałam ,  wtem León, wyminął się z dziewczyną , i poszedł dalej , a ona śledziła jego kroki , z taką słodyczą w oczach i szerokim uśmiechem na ustach.

Ja wiem , że Lara może mieć rację . Violetta jest naprawdę śliczna i tu nie możemy się okłamywać, nawet Lara to ostatnio przyznała. One wszystkie są ładne-mam na myśli jej przyjaciółki. 
Wydaje mi się , że ich przyjaźń jest bardziej prawdziwa niż moja i Lary... 
Pod sam wieczór postanowiłam jeszcze raz odwiedzić Leóna. 
- Cześć kotku- powiedział słodko i chciał mnie przytulić , ale ja się odsunęłam: Coś nie tak?-spytał , na co ja łagodnie: Widziałam cię dzisiaj z Violettą... 
Najpierw zrobił zmartwioną minę , ale potem się ironicznie uśmiechną i powiedział: Mam przez to rozumieć że czujesz się zagrożona ? 
- Można tak powiedzieć ... - powiedziałam i spojrzałam w ziemię , a on podszedł do mnie i powiedział- Kochanie, jesteś jedyna i najważniejsza- po tych słowach pocałował mnie- dał mi to czego potrzebowałam. 
- A Vilu?- spytałam stanowczo na co on... 


Violetta 
Przyszłam do pokoju i zauważyłam że u Leóna jest Ludmiła. Podeszłam żeby zamknąć okno kiedy usłyszałam o czym rozmawiają ... :
- Violetta?-spytał i zaśmiał się- Lu ona nie istnieje.... jest dla mnie nikim , nie interesuje  mnie ani ona ani jej życie , poza tym przecież my się z nimi nie przyjaźnimy... 
- Czyli ten gest to był tylko przy Meg?-spytała Ludmiła na co on  jakby zakłopotany- No ... no tak... 
Wtedy Ludmiła mnie zauważyła, mnie i moją minę. 
Tak strasznie chciałam żeby León zniknął, wyjechał , gdziekolwiek - żeby go tylko nie było... nawet dnia nie żyliśmy w zgodzie... 
Fran też to słyszała, bo weszła akurat wtedy... 
Trzasnęłam oknem , i León się odwrócił... 
  - Violu ... - zaczęła Fran ale ja jej przerwałam , jednym, wielkim ,czarnym - NIE!!!
Wybiegłam z pokoju. 


León
-Cholera!!-pomyślałem 
Musiałem się wybronić , jakoś!! Violetta nie jest nikim.... ale co miałem powiedzieć?
Spojrzałem w okno- Fran patrzyła na mnie. Od początku mi pomagała. Chciała żebym z Violettą się pogodził , żeby było okey, bo wiedziała że nie jest obojętna mi jej osoba, a teraz skreśliłem to wszystko i jej wszystkie starania.
Wzięła blok i napisała na kartce- BRAWO!! Umiesz spaprać wszystko!!
Ludmiła zaklaskała w dłonie i wyszła. 


Ludmiła
Idąc przez korytarz , widziałam  Vilu płaczącą przy wielkim lustrze. 
Podeszłam do niej , na co ona - Po co tu przyszłaś?? Możesz sobie darować docinki?! Nie , nie chciałam ci zabrać Leóna...nigdy nie chciałam tego zrobić... 
- Violetta....- zaczęłam na co ona- Jesteś w tej grze dobra, ale ja w to nie gram... nie chcę!!
Oparła czoło o lustro, a łzy spływały po jej policzkach , jak wielkie krople obfitego deszczu. 
- Uspokój się , nikt cię , nie obwinia, ale , za co mu dziękowałaś...?
- Pierwszy raz się zwierzyłam komuś, kto znał mnie tak krótko , i to był  błąd.
Patrzyłam na nią , a ona- Możesz się śmiać , proszę , szydź sobie , jak twoja przyjaciółka... szkoda tylko że nie jesteś zła, a przy niej chcesz taka być ....  


  

7 komentarzy:

  1. ekstra kiedy next ??????

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :) Do tej pory pisałam z Anonimka, a teraz już jako ja ♥
    Masz świetny blog :)
    Zapraszam, też do mnie dopiero zaczynam ale bardzo się staram, żeby było ok :)
    http://leonettkaloveforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. W nie których momentach płakać mi się chciało. Piękny

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy następny????

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny jak zawsze, kiedy następny????

    OdpowiedzUsuń

Właścicielki bloga mają nadzieję że ten post Ci się podobał - opinię podaj w komentarzu - nie ważne czy negatywną czy pozytywną , bo każda jest ważna!!