Rozdział 16
40 dzień wakacji, do końca wakacji zostało 22 dni.
León
Siedziałem w samochodzie z tatą który prowadził i rozmawiał przez małą czarna słuchawkę.
-Na pewno się ucieszy.Jest fantastycznie-mówił, i zerkał na mnie.
Kiedy dojechaliśmy do domu, tata patrzył się na mnie tajemniczo, po czym otworzył drzwi i szepnął- Niespodzianka.
Przymrużyłem oczy i spojrzałem na wnętrze salonu. To co zobaczyłem...
Violetta
Siedziałam z Megan na podłodze, układałyśmy puzzle i oglądałyśmy Potahontas 2. Byłam ciekawa kiedy León wróci- chciałam go zobaczyć... Dziewczyny mówiły że codziennie był w szpitalu u mnie.
-Viol..-ciepły głos a zarazem zdziwiony usłyszałam za sobą.
W uszach rozbrzmiał mi fragment piosenki która przed chwilą była śpiewana w bajce- Czy mam i ja, iść stąd... I nagle jakby cały świat się na chwilę zatrzymał a ja nie miałam pojęcia jak znalazłam się w jego ramionach.
- Martwiłem się o ciebie- powiedział załamanym głosem, na co ja-Wiem...
Francesca
-Teraz się pocałują-powiedział Diego kiedy staliśmy w piątkę za ścianą i patrzyliśmy na Violettę i Leóna, którzy wyglądali jak idealna para- którą kiedyś na pewno będą.
-Taa..pocałują-przedrzeźniał go Maxi-León jej nie pocałuje...a na pewno nie tutaj..przy jej ojcu?!Przy Federico?!
-Dobra to nie wypali-westchnął Diego i spojrzał na mnie-Ustawmy ich...
***
-Co?!-Violetta wstała i strzeliła komórką o łóżko-Nie spotkam się z Leónem!
-Ale Violu, dlaczego?- spytałam podchodząc do niej, i kładąc jej rękę na ramieniu, ale się wyrwała i zasłoniła zasłonę w oknie.
-Obawiam się Ludmiły-powiedziała w końcu-Nie uwierzę że nie zrobiła Leónowi awantury oto że był tyle razy u mnie w szpitalu.
-Pewnie że nie!-rzuciła Nati po czym dodała ciszej i już bez takiej ekscytacji opadając na łóżko
-On zrobił jej.
-Proszę?-Violetta nie miała pojęcia o tym że Ludmiła odłączyła ten inhalator.-Natalia gada głupstwa, chodzi jej oto że zerwali w szpitalu- powiedziała Cami.
-Zerwali?-spytała smutno- Pewnie jest mu źle...
-No to idź go po pocieszaj!-Cami pchnęła ja w stronę drzwi, ale Viola wykazała totalne zażenowanie całą sytuacją...
piekny jak reszta
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuń