sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 11

Hejjkkkaaaaaaa 
Chcecie z nami pogadać?
Wyślij nam maila!!: kaja.alex@op.pl 
                                                        Czekamy laski!!!!!

Już bez przeciągania... 


Rozdział 11 

w tym samym czasie : na korytarzu. 

Narrator
-Nie León , nie wrócę tam! - krzyknęła Violetta, odwróciła głowę, a łzy z wolna napływały jej do oczu.
-Nie każę ci- powiedział León, i delikatnie palcem wskazującym który położył jej na policzku obrócił jej głowę w swoją stronę.
-Uspokój się , dobrze?
Pokiwała głową  lekko i schowała twarz w dłoniach. Oddychała ciężko. 
León położył jej ręce na ramionach.
-Może się przejdziemy ?-spytał a ona pokiwała głową. 



*** 
-Ej oni gdzieś idą!!-krzyknęła szeptem Cami .
Diego uśmiechnął się triumfalnie. 
-Zakład że on ja pocałuje?
Maxi przymrużył oczy. 
-O 10 peso-powiedział i podali sobie ręce , a Natalia "przecięła" je , na znak zawartego paktu. 
Zapadła chwila niezręcznej ciszy. 
-Co tak stoimy?-zapytała w końcu Natalia- Może chodźmy zobaczyć , kto wygrał zakład??
Wszyscy pobiegli , w ślad , za Vilu i Leónem, którzy zmierzali deo ogrodu. 

                                                                            ***
-Dzięki-powiedziała Violetta - Mogłabym  mu wydrapać oczy. 
-Tak Diego przy Larze nie jest sobą , nie da się go poznać , ale on na prawdę jest spoko- powiedział León , i się zatrzymali.
-Jeszce trochę..-stęknął Diego. 
Byli blisko kiedy nagle...do Leóna zadzwonił telefon:
-Cholera!-wrzasnęli w myślach na raz León i Diego. 
León rozglądnął się , a kiedy zauważył że Violetta nie patrzy na niego - pocałował ją w policzek i szepnął-Muszę iść- tata dzwoni. I nie płacz , nie rwij sobie nerwów.  
Violetta położyła rękę na miejscu całusa, i się uśmiechnęła a jej oczy z takim rozmarzeniem śledziły jego kroki. 
 - 10 peso poproszę- powiedział triumfalnie Diego , a Maxi-Przecież jej nie pocałował!! 
-Jak nie?!!-zapytał Diego z uśmiechem , dziewczyny chichotały.
-Policzek się nie liczy!!
-Każdy pocałunek się liczy-powiedziała Francesca-Nie ważne jaki. Każdy jest na serio i zawsze jest coś na rzeczy... 
Maxi spojrzał na niego i po raz pierwszy od roku , spojrzał mu w oczy uśmiechając się. 
-Jesteś spoko Diego - powiedział 
-A będę jeszcze bardziej spoko kiedy , z kończę z Larą. 
-Seeerio? -dziewczyny się bardzo zdziwiły. 
-Mam już super dziewczyny w paczce-powiedział , uśmiechając się. 

6 komentarzy:

  1. Na reszcie Diego się ogarnął. Opowiadanie Boskie Dawać Next!!!!!!!!!

    Kocham was <3

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mogę się doczekać następnego rozdziału, kiedy będzie?!

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedy następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  4. W zasadzie to nie wiemy.... Kartka z ocenami przyszla. Badzcie wyrozumiali plissss

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem coś o tym, ale szybko poprawcie te oceny

    OdpowiedzUsuń

Właścicielki bloga mają nadzieję że ten post Ci się podobał - opinię podaj w komentarzu - nie ważne czy negatywną czy pozytywną , bo każda jest ważna!!