piątek, 28 lutego 2014

Mini mini rozdział




Federico 
Szedłem do sklepu po cukierki miętowe. 
Ale się bosko czuję!!! Mam ku temu nie złe powody....
Nagle na ławce zauważyłem drobną postać, o długich blond włosach. Płakała.
-Hej wszystko w porządku?- spytałem i wtedy jej włosy odsłoniły twarz- i już ją znałem.. 
-A wygląda?-spytała na co ja- No nie, ale to było pytanie retoryczne... 
-Eh- westchnęła
-Zaraz, zaraz- powiedziałem jakbym dopiero teraz ją poznał- To ty jesteś Ludmiła... 
-A ty kto?!
-Spokojnie. Federico Castillo-brat Violetty 
-A..- wzięła głęboki oddech i spytała- Ona i León, już są razem? 
-Razem? To wy nie jesteście?!
-Zerwaliśmy...no on ze mną, dlatego się pytam...
Usiadłem obok niej i powiedziałem- Nie kryj się tak- wiesz znam całą historię, wiem że odłączyłaś inhalator, wiem dlaczego León z tobą zerwał i wiem coś jeszcze- że jutro nasza zakochana para idzie do wesołego miasteczka...
-Dużo wiesz- uśmiechnęła się
-I wiem że chcesz zemsty- powiedziałem a ona spoważniała i powiedziała- Nie ma o co się mścić. 
-Jest z Violettą- zostawił cię dla niej- czy to nie wystarczający powód do zemsty? Mnie też wkurzył nie raz, więc możemy coś ukartować razem...
-Ale na nich obojgu? 
-Nie tylko na Leónie. 
Pokiwała głową i wyszeptałem jej do ucha plan działania- ona tylko się uśmiechała- na prawdę jest śliczna...
-Nie sądziłam że po tym co zrobiła ktokolwiek wtajemniczony się do mnie odezwie... 
-Lekarze spanikowali, nic by jej takiego nie było... 
Znowu się uśmiechnęła i ją przytuliłem i powiedziałem- Nie płacz już... 






ZAPRASZAMY DO PRZECZYTANIA SEKRETU LEÓNA ♥

2 komentarze:

  1. Nie wiem co napisać! Bardzo fajne!
    Fede i jego pomysły :/

    Buziaki :*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótki, ale boski.
    Zapraszam do mnie http://realloveleonettaviluileon.blogspot.com/
    Besos Zuza

    OdpowiedzUsuń

Właścicielki bloga mają nadzieję że ten post Ci się podobał - opinię podaj w komentarzu - nie ważne czy negatywną czy pozytywną , bo każda jest ważna!!