Zaczarowana jeśli nie przeczytałaś to odpisałyśmy ci na maila :********
Rozdział 10
Violetta
Siedziałyśmy na ławce przed domem z Nati oraz Cami, kiedy przyszła Francesca, zamykając furtkę na klucz.
-Gadałam z Diegiem-powiedziała i "złamana" usiadła obok mnie na skraju murowanej ławki .
-O wilku mowa-jęknęła Cami , i powoli odwróciłam głowę od Francesci w stronę bramy. Rzeczywiście stał tam Diego. -Możecie mi otworzyć?Przyszedłem do Leóna- powiedział takim tonem jak nigdy.
Żadna się nie ruszyła. Dopiero ja wstałam nie ozywając się , ani nie patrząc mu w oczy przekręciłam klucz w furtce.
-Dzięki Viola-powiedział , a mnie wmurowało - czy on aby czasem nie zwrócił się do mnie
p o i m i e n i u ?
Patrzyłam na niego, takim zdziwionym wzrokiem, a on się do mnie uśmiechnął. Nie, nie czułam się lepiej z tego powodu.
Kiedy zniknął za werandą , spojrzałam na Francescę i spytałam : Co mu powiedziałaś???!!!!
León
Grałem na gitarze , kiedy drzwi do mojego pokoju się otworzyły.
-Hej-usłyszałem jakby z lekka zawstydzony głos Diega.
-Co tam?-spytałem chłodno nie odrywając wzroku od strun.
-Możemy pogadać?- spytał i dopiero wtedy oderwałem wzrok od gitary.
-A o czym?-wstałem i spojrzałem w okno.
Natalia pokręciła głową jakby mówiła: nie ; i Francesca zasłoniła zasłonę w oknie.
-Gadałeś z Violettą?
-Skąd wiesz?-spytał -Znaczy to nie rozmowa, bo nic mi nie powiedziała.
-Jeszcze raz o czym chciałeś pogadać?
Milczał i usiadł , na łóżku.
-No słucham.
-Yh..rozmawiałem dzisiaj z Francescą . Cofam wszystko co powiedziałem o moich przyjaciołach.
-Nie jesteśmy twoimi przyjaciółmi-rozległ się głos Cami . Nawet nie usłyszałem kiedy dziewczyny otworzyły drzwi.
-Super no to jesteśmy w komplecie!! - powiedziałem z wymuszoną radością i uśmiechnąłem się do Vilu która uniosła kąciki ust.
Dyskretnie puściłem Maxi'emu SMS-a żeby tu przyszedł. Chyba nie był daleko bo zjawił się po nie całych 10 minutach - po 10 minutach niezręcznej ciszy.
♫ ♪ ♫
- A co on tu robi? -spytał Maximiliano , który kiedy zobaczył Diega przybrał zawiedziony wyraz twarzy.
-Chciałem pogadać - Diego rzucił mi spojrzenie które mówiło: Pogadać z Leónem.
-Przepraszam-znowu odezwał się Diego-Tak zostawiłem , a potem dokuczałem wam i uwierzcie -żałuję.
-Coś mi się wydaję że nic nie zdziałałeś- powiedziałem mu do ucha
Violetta
-Powiedz-odparła Cami-Powiedz to co powiedziałeś Fran!
-To tam...-zaczął znowu -To było prywatne..
-To dlaczego nas się to tyczyło?!!-wybuchłam - Skoro to takie prywatne. A w ogóle dlaczego chcesz przepraszać? Nie przepraszaj, idź do Lary, może ona wysłucha...ja nie.
Francesca
Violetta wyszła w pośpiechu , a León wybiegł za nią.

Nie mogę się doczekać next'a <33
OdpowiedzUsuńRozdział wspaniały <33
Hej przepraszam że dopiero teraz ale mój brat ma dziś urodziny i byli goście jednym słowem zamieszanie.
OdpowiedzUsuńOpowiadanie boskie <3
Maila przeczytałam i odpowiedziałam na niego.
Buziaki :*